Z historii afrykańskiej piłki. Najlepszy Puchar Narodów
Często pada takie pytanie, który z Pucharów Narodów był najlepszy? Sam zadałem je w Fezie Markowi Gleesonowi, świetnemu dziennikarzowi z RPA, który bezpośrednio relacjonował aż 17 Coupe d’Afrique, począwszy od 1992 roku! Wskazał na turniej w Mali w 2002 i w Burkina Faso cztery lata wcześniej, ale w dużej mierze ze względu na sentyment i na inne czasy oraz okoliczności rozgrywania tam wtedy tej największej sportowej imprezy na Czarnym Lądzie.
Dla mnie turniej w Maroku był Pucharem Narodów numer 4 i gdybym miał odpowiedzieć, który z turniejów był najlepszy, to odpowiedziałbym, że ten w 2008 roku w Ghanie. To był mój turniej nr 3 po Tunezji i Egipcie w poprzednich latach, ale nie z tego względu wskazuję na niego i to właśnie teraz. Dzisiaj, tj. 10 lutego mija dokładnie 18 lat od finału, w którym Egipt pokonał Kamerun po golu Aboutriki w końcówce 1:0.
Wyjechałem wtedy po ćwierćfinałach. W niedzielę 3 lutego byłem w Akrze na świetnym starciu gospodarzy z Nigerią, które wygrali 2:1, mimo że przegrywali, a od 60 minuty grali w osłabieniu po czerwonej kartce w 60 minucie dla Johna Mensaha. Ostatecznie drużyna prowadzona przez Claude Le Roy zwyciężyła i weszła do półfinału, ale piątego tytułu mistrza kontynentu nie zdobyła, bo w 1/2 uległa Kamerunowi 0:1. W poniedziałek 4 lutego 2008 byłem jeszcze w Kumasi, gdzie późniejszy triumfator Faraonowie pokonali 2:1 rewelacyjną Angolę, która w grupie odprawiła Senegal trenera Henryka Kasperczaka.
Tamten turniej w Ghanie obfitował w gole, w ofensywny futbol, w indywidualności i był pełen nadziei. Na mecz padało średnio powyżej 3 bramek, co w Afrycie – nie tylko tam – jest ewenementem. Średnia 3,09 jest zresztą najwyższą na Pucharach Narodów w XXI wieku. Indywidualności? Najlepszym strzelcem z 5 bramkami był Samuel Eto’o, teraz jak wiemy prezes Kameruńskiego Związku Piłki Nożnej. Jedenastka tamtego PNA wyglądała następująco: El Hadary – Geremi, Gomaa, Essien – Muntari, Y. Toure, A. Song, Abd Rabo, Aboutrika – Zaki, Manucho, a w rezerwie Drogba, wspomniany Eto’o czy Kingson z Ghany. Nadzieje? Ofensywny futbol, a w perspektywie pierwsze mistrzostwa świata w Afrycie w RPA w 2010.
Jeszcze przed powrotem do domu dzięki pomocy dwóch miejscowych dziennikarzy, Ebenezera Aidoo, który w ogóle w Ghanie pomagał mi w organizacji wszystkiego i Kwaku Yeboah, udało mi się spotkać z samym Abedi Pele, jednym z najlepszych piłkarzy z historii afrykańskiego futbolu.
Z książki „Afryka gola! Futbol i codzienność”, rozdział IV: „Jedziemy do jego pięknej willi w East Lagoon, jednej z ładniejszych dzielnic Akry. Abedi Ayew Pele to ikona futbolu na Czarnym Lądzie. Jest jednym z pierwszych piłkarzy z Afryki, którzy zrobili wielką karierę w Europie. Z Olympique Marsylia zdobył w 1993 roku klubowy Puchar Europy, trzykrotnie wybierano go najlepszym piłkarzem kontynentu w latach 1991-93”.
O pucharze w Ghanie w 2008 mówił mi tak. – Zainteresowanie mediów tegorocznym Pucharem Narodów Afryki i jego poziomem zbliżyły nas do poziomu mistrzostw Europy i świata. A w najbliższym czasie oczy wszystkich znowu będą skierowane na Afrykę. W 2009 roku w RPA odbędzie się Puchar konfederacji, a za dwa lata w Angoli kolejny Puchar Narodów, no i mistrzostwa świata – mówił Abedi Pele. Miał nadzieję, że któraś z afrykańskich reprezentacji zagra w 2010 w ścisłym finale, do dziś jeszcze się to nie stało, ale kto wie, może w lipcu tego roku tak będzie?
PUCHARY NARODÓW AFRYKI W XXI WIEKU (średnia bramek na mecz)
2002 – 1,5
2004 – 2,75
2006 – 2,28
2008 – 3,09
2010 – 2,45
2012 – 2,38
2013 – 2,16
2015 – 2.13
2017 – 2,06
2019 – 1,96
2021/22 – 1,92
2023/24 – 2,29
2025/26 – 2,33
ZOBACZ WIĘCEJ Z HISTORII AFRYKAŃSKIEJ PIŁKI
Bafana Bafana – od chwały do katastrofy
Kłopoty w eliminacjach mistrzostw świata
Powstanie Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej
Zrezygnowali z gry na mundialu
Kolonialiści futbol i… Ernest Wilimowski
Na tropach Eusebio w Mozambiku
Pierwszy zagrał w Afryce. Historia Roberta Gaszyńskiego
Jak Blatter wykiwał Czarny Ląd
Jak Polska z Nigerią grała o finał
Mógł wylądować z kuzynką w łóżku
Olimpijskie złoto dla Super Orłów
Lotnicza katastrofa reprezentacji Zambii
Lwowiak, który jest legendą w Algierii
Przychodzili dotknąć czarnej skóry
Drużyna wolności zagrała w Polsce
Pechowy ćwierćfinał “Nieposkromionych Lwów”


