Korespondencja z Maroka. Rozmowa z Markiem Gleesonem

WSPÓLNE ZDJĘCIE Z MARKIEM GLEESONEM.

Po meczu Nigerii z Mozambikiem w 1/8 rozegranym w Fezie, gdzie akurat lało jak z cebra, nie poszedłem już do mix zony, gdzie rozmawia się z piłkarzami, ale do autobusu dla mediów, który jechał w kierunku Gare de Fes czyli dworca tego pięknego miasta. W autobusie ledwie parę osób, a jedną z nich był Mark Gleeson. Ci którzy interesują się afrykańskim futbolem być może słyszeli to nazwisko, to legendarny południowoafrykański dziennikarz, który Puchary Afryki relacjonuje od… 1992 roku, od turnieju w Senegalu, kiedy po raz pierwszy triumfowało Wybrzeże Kości Słoniowej. Rocznik 1962, komentuje mecze dla stacji SuperSport, współpracuje z BBC, ESPN, Reutersem. Ciekawa, miła i otwarta postać! Cieszę się, że mogłem z nim porozmawiać,

Od którego roku relacjonuje pan Puchary Narodów Afryki?

- Moja przygoda rozpoczęła się w 1992 roku, kiedy turniej był rozgrywany w Senegalu. Ten obecny puchar w Maroku, to dla mnie turniej numer 17, bo nie byłem na imprezie w 2019 w Egipcie. Czy jestem rekordzistą? Jest dziennikarz z Senegalu, który zaczął wcześniej niż ja, bo w 1990, kiedy turniej rozgrywano w Algierii.

Jak patrzy pan na tą imprezę z perspektywy tego, co było wtedy, kiedy zaczynał pan jeździć, a jest teraz, jak to porownać?

- Na przestrzeni lat wszystko zmieniło się w niesamowity sposób. Kiedy zaczynałem, to można powiedzieć odbywało się to w takiej amatorskiej formie, to była bardziej zabawa, niż jakieś wielkie międzynarodowe wydarzenie. Jak byłeś w Tunezji w 2004 roku, to widziałeś jak to wyglądało, to już był turniej pełną parą, zorganizowany, przygotowany. Te lata kiedy ja zaczynałem, w 1992 czy w 1994, to jeszcze zupełnie inny czas. To był szalony okres, ale w takim pozytywnym wydaniu. Od tego czasu wiele się zmieniło, to teraz wielki biznes, co widzimy patrząc, jak wszystko tutaj w Maroku jest zorganizowane, jak funkcjonuje. Puchar stracił trochę tego afrykańskiego smaku, radości, szaleństwa, ale takie jest życie. Wszystko się rozwija, futbol i Puchar Narodów także.

To było też w okresie, kiedy Henryk Kasperczak, były świetny reprezentant Polski zaczynał swoją pracę w Afryce, bo na pucharze w 1994 prowadził Wybrzeże Kości Słoniowej.

- Tak, spotkałem go nieraz, rozmawiałem z nim. Wypracował sobie pozycję, nazwisko w afrykańskiej piłce. Prowadził przecież reprezentacje na siedmiu turniejach Africa Cup of Nations. To jeden z niewielu szkoleniowców, który tak często był na tej imprezie. Można o nim powiedzieć, że to jedna z ikonicznych postaci afrykańskiej piłki. Potem z powodzeniem prowadził reprezentację Tunezji, z którą zdobył wicemistrzostwo kontynentu, pojechał na igrzyska w Atalancie i zagrał w finałach MŚ 1998. Wielkie nazwisko. Ta starsza generacja, jak ja, to pamięta Kasperczaka jeszcze z czasów, kiedy był znakomitym piłkarzem, jego występy na mistrzostwach świata w 1974, kiedy Polska z takimi piłkarzami, jak Deyna, bramkarz Tomaszewski czy Lato była rewelacją. Obracając się w kulturze angielskiego futbolu, to nie sposób nie wspomnieć waszego meczu na Wembley z Wyspiarzami, którzy do dzisiaj płaczą i lamentują nad tym, co się wtedy stało (śmiech).

W 1996 roku Puchar Narodów po raz pierwszy odbył się w pana kraju w RPA i tam Tunezja zagrała z Bafana Bafana w finale przegrywając. To był dla pana szczególny turniej?

- Oczywiście. Tym bardziej, że reprezentacja z kraju z którego pochodzę wygrała i z roku na rok cenię ten wynik jeszcze bardziej, bo to przecież jedyny raz, kiedy RPA zdobyło Puchar Narodów. Od tamtego czasu już się to nie powtórzyło. To urosło już do legendarnego wydarzenia, bo zdarzyło się właśnie tylko ten jeden raz (śmiech). Po tamtym finale była dyskusja, bo ktoś coś napisał w hotelu, gdzie byli zakwaterowani Tunezyjczycy. Czy żeby ich przestraszyć? Nie do końca, ale jak to oni, wszędzie szukają usprawiedliwienia swojej postawy. Tak było też wtedy na tym turnieju u nas. Co jeszcze chcę dodać, bo niewielu o tym pamięta i wie, ale Kasperczak był na tym pucharze w 1996 z kadrą do lat 23, z młodymi zawodnikami, z którymi potem pojechał na igrzyska do Atalanty. To był młody, dobrze nastawiony zespół, który pokazał się z bardzo dobrej strony. To było wtedy duże zaskoczenie, że młoda drużyna, od której wiele nie oczekiwano zaszła tak daleko. W finale nie dała jednak rady, bo RPA była wtedy silną i dobrą reprezentacją.

Pana ulubiony Africa Cup of Nations? Na który by pan wskazał?

- Chyba na ten w 2002, który odbył się w Mali. Tam czuć było ten afrykański smak, charakter, to o czym mówię, a czego brakuje mi trochę teraz.

Turniej w Mali, to ten, kiedy przed półfinałowym meczem gospodarzy z Kamerunem został aresztowany słynny były bramkarz Nieposkromionych Lwów Thomas N’Kono, wtedy w sztabie reprezentacji! Malijczyków prowadził zresztą wtedy trener Kasperczak.

- Tak, była taka sytuacja (śmiech). Został zatrzymany przez służby, ale wszystko się na szczęście wyjaśniło. Mecz się odbył. To była też taka specjalna impreza dla nas dziennikarzy. Zakwaterowanie, to był dramat, jedzenie fatalne, ale jak teraz wraca się do tego czasu, to zostały pozytywne wspomnienia. Z tego samego powodu co Mali 2002, wspominam też PNA w Burkina Faso, kilka lat wcześniej, bo w 1998. W finale Egipt pokonał wtedy RPA.

Ostatni turniej w Wybrzeżu Kości Słoniowej?

- Był świetny dla piłki, dla afrykańskiego futbolu zważywszy na to, jak się wtedy wszystko potoczyło. Szokujące wyniki, gospodarze przegrywający w grupie z Gwineą Równikową 0:4, zwalniający w trakcie trwania zawodów selekcjonera, a potem nagle wygrywający mistrzostwo. Niesamowita sprawa, do tego poziom imprezy, poziom meczów na wysokim poziomie.

Gdyby miał pan wskazać piłkarza, który przez te lata zrobił na panu największe wrażenie?

- To wymieniłbym Abedi Pele. Niesamowita persona, świetny człowiek. Jasne, z punktu widzenia piłkarskich osiągnięć, to są lepsi, bo wygrywający Champions League i wybierany cztery razy Piłkarzem Roku Afryki Samuel Eto’o, bo tyle samo uznawany Piłkarzem Roku Yaya Toure, do tego Didier Drogba, ale Abedi Pele miał to coś, miał to na co się z przyjemnością patrzy, wielkie umiejętności, klasę, w pojedynkę potrafił wygrywać spotkania.

Jest pan optymistą jeżeli chodzi o afrykański futbol? W tegorocznych mistrzostwach świata pojawi się o połowę przedstawicieli więcej, niż było w poprzednich latach, bo może być aż 10 reprezentacji.

- Żyjąc i mieszkając tutaj, to musisz być optymistą, innego wyjścia nie ma, ale myślę, że za mojego życia nie doczekam czasu, żeby reprezentacja z Afryki została mistrzem świata. Spójrzmy na taki przykład, jak świetnie prezentująca się na obecnym Africa Cup of Nations Nigeria.

Która nie zagra w mistrzostwach świata…

- W grupie eliminacyjnej poległa z nami, a potem nie dała rady w barażu. Wcześniej mieli kilku, 4-5 świetnych graczy, teraz jest może 10, ale wciąż brakuje takiego zaplecza, takiej głębi kadry, żeby rywalizować z tymi najlepszymi nie tylko na kontynencie. Ich golkiper gra w lidze południowoafrykańskiej [w Chippa United – przyp. red.], oglądam go w akcji co tydzień i mogę powiedzieć, że prezentuje fatalny poziom. Drugi bramkarz gra na co dzień w Omonii Nikozja na Cyprze, a trzeci występuje w lidze tanzańskiej. O czym my mówimy?! Z takimi zawodnikami nie jesteś w stanie walczyć z najlepszymi reprezentacjami na świecie i osiągać wielkich wyników. To się nie uda, tutaj jest problem. Więc jak mówię, nie przypuszczam, żeby za mojego życia któraś z afrykańskich reprezentacji została mistrzem świata. Potencjał jest, co pokazało Maroko na mundialu w Katarze, ale do stania się mistrzem świata jeszcze daleka droga.

Przed pucharem w Maroku CAF ogłosiło, że turnieje od 2028 roku odbywać się będą co 4 lata. Jak się panu podoba ta idea? To dobre rozwiązanie?

- Ci którzy nad wszystkim płaczą i lamentują, to chyba nie do końca zdają sobie sprawę, jak ciężko dla piłkarzy przyjechać na taki turniej w tej części sezonu i rozgrywać duży i ważny międzynarodowy turniej. Ciężka sprawa dla zawodowego piłkarza pogodzić to wszystko, a jak patrzymy na ten rozbudowany futbolowy kalendarz, to tym bardziej wydaje się, że rozgrywanie Pucharu Narodów co cztery lata nie jest złą rzeczą. Jasne, szkoda bo lubimy mieć u siebie zabawę co dwa lata, ale nie jestem tak krytyczni jak inni krytykując ten pomysł i atakując FIFA, która aż tak chce wpływać na futbol w Afryce. Rozumiem inne racje. Afrykańczycy chętnie sięgają po pieniądze oferowane przez Gianni Infantino, więc jeżeli tak jest, a FIFA dyktuje, że trzeba grać nie co dwa, a co cztery lata, no to trzeba się podporządkować. To wina działaczy, że tak jest.

Na koniec pytanie o polski futbol. Z czym Mark Gleeson go kojarzy?

- Jestem z tej starszej generacji, więc Wembley 1973 i wasz zwycięski remis z Anglikami. Jeszcze obecny reprezentant, grający w Aston Villa Matty Cash, Nigeryjczyk Emmanuel Olisadebe

Był pan kiedyś w Polsce?

- Byłem w Krakowie. Było to w czasie, kiedy dyrektorem Wisły był były zawodnik PSV i Sportingu Stan Valckx, a mierzyli się w pucharach z drużyną Skonto Ryga, gdzie grał piłkarz z RPA [chodziło o Bally Smarta – przyp. red.]. To była dla mnie historii do zrobienia i stąd przyjazd. To było jeden raz. W Cape Town, skąd pochodzę, jeden z moich przyjaciół jest w Warszawy.

ROZMOWA UKAZAŁA SIĘ W KATOWICKIM SPORCIE


35 PUCHAR NARODÓW AFRYKI, MAROKO (21 GRUDNIA 2025 – 18 STYCZNIA 2026)

FINAŁ

18 stycznia, Rabat, Maroko – Senegal

MECZ O III MIEJSCE

17 stycznia, Casablanca, Nigeria – Egipt

PÓŁFINALY

14 stycznia, Tanger, Senegal – Egipt 1:0 (0:0); Mane 79.

Rabat, Nigeria – Maroko 0:0. Karne 2-4

ĆWIERĆFINAŁY

9 stycznia, Tanger, Mali – Senegal 0:1 (0:1); I. Ndiaye 27.

Rabat, Kamerun – Maroko 0:2 (0:1); Diaz 26., Saibiri 75.

10 stycznia, Marrakesz, Algieria – Nigeria 0:2 (0:0); Osimhen 47., Adams 57.

Agadir, Egipt – WKS 3:2 (2:1); Marmoush 4., Rabia 32., Salah 52. – Fatouh 40. samobójcza, Doue 73.

BRAMKI

5 – Diaz (Maroko)

4 – Osimhen (Nigeria), Salah (Egipt)

3 – Mahrez (Algieria), El Kaabi, (Maroko), Sinayoko (Mali), Ademola (Nigeria), Diallo (WKS)

1/8

3 stycznia, Tangier, (R1) Senegal – Sudan 3:1 (2:1); P.Gueye 29., 45+3., Mbaye 77. – Abdallah 6.

Casablanca, (R2) Mali – Tunezja 1:1 (0:0, 1:1); L. Sissoko 90+6. karny – Chaouat 88.. Karne 3-2 dla Mali

4 stycznia, Rabat, (R3) Maroko – Tanzania 1:0 (0:0); Diaz 64.

Rabat, (R4) RPA – Kamerun 1:2 (0:1); Magkopa 88. – Tchamedeu 34., Koffane 47.

5 stycznia, Agadir (R5) Egipt – Benin 3:1 (0:0, 1:1) po dogrywce; Attia 69., Ibrahim 97., Salah 120+4. – Dossou 83.

Fez, (R6) Nigeria – Mozambik (2:0); Osimhen 25., 47., Lookman 20.

6 stycznia, Rabat (R7) Algieria– DR Konga 1:0 (0:0, 0:0); Boulbina 119.

Marrakesz, (R8) WKS – Burkina Faso 3:0 (2:0); Diallo 20., Diomande 32., B. Toure 87.

ROZGRYWKI GRUPOWE

GRUPA A

21 grudnia, Maroko – Komory 2:0 (0:0); Diaz 55., El Kaabi 74.

22 grudnia, Mali – Zambia 1:1 (0:0); Sinayoko 62. – Daka 90+2. głową

26 grudnia, Zambia – Komory 0:0

Maroko – Mali 1:1 (1:0); Diaz (45+5. karny) – Sinayoko (64. karny)

29 grudnia, Zambia – Maroko 3:0 (2:0); El Kaabi 9., 50., Diaz 27.

Komory – Mali 0:0

1. Maroko 3 7 6-1

2. Mali 3 2 2-2

3. Komory 3 2 0-2

4. Zambia 3 1 1-4

GRUPA B

22 grudnia, Egipt – Zimbabwe 2:1 (0:1); Marmoush 64., Salah 90+1. – Dube 20.

RPA – Angola 2:1 (1:1); Appollis 21., Foster 79. – Show 35.

26 grudnia, Angola – Zimbabwe 1:1 (1:1); Dala (24.) – Musona (45+6.)

Egipt – RPA 1:0 (1:0); Salah (45. karny)

29 grudnia, Angola – Egipt 0:0

Zimbabwe – RPA 2:3 (1:1); Maswanhise 19., Modiba 74. samobójcza -  Moremi 7., Foster 50. głową, Appollis, 82. karny

1. Egipt 3 7 3-1

2. RPA 3 6 5-4

3. Angola 3 2 2:3

4. Zimbabwe 3 1 4:6

GRUPA C

23 grudnia, Nigeria – Tanzania 2:1 (1:0); Ajayi 36. głową, Lookman 52. – M’Mombwa 50.

Tunezja – Uganda 3:1 (2:0); Skhiri 10. głową, Achouri 40., 64. – Omedi 90+2.

27 grudnia, Uganda – Tanzania 1:1 (0:0); Ikpeazu 80. – Msuva 59. karny

Nigeria – Tunezja 3:1 (1:0), Osimhen 44. głową, Ndidi 50. głową, Lookman 67. – Talbi 75. głową, 3:2 – Abdi 87. karny

30 grudnia, Uganda – Nigeria 1:3 (0:1); Onuachu 28., Onyedika 62., 67.

Tanzania – Tunezja 1:1 (0:1); Salum 48. – Gharbi 43. karny

1. Nigeria 3 9 8-4

2. Tunezja 3 4 6-5

3. Tanzania 3 2 3-4

4. Uganda 3 1 3-7

GRUPA D

23 grudnia, Senegal – Botswana 3:0 (1:0); Jackson 40., 58, Ch. Ndiaye 89.

DR Konga – Benin 1:0 (1:0); Bongonda 16.

27 grudnia, Benin – Botswana 1:0 (1:0); Roche 28.

Senegal – DR Konga 1:1 (0:0); Mane 69. – Bakambu 61.

30 grudnia, Benin – Senegal 0:3 (0:1); Seck 38. głową, Diallo 62., Ch. Ndiaye 90+6. karny

Botswana – DR Konga 0:3 (0:2); Mbuku 31., Kakuta 41. karny, 60.

1. Senegal 3 7 7-1

2. DR Konga 3 7 5-1

3. Benin 3 3 1-4

4. Botswana 3 0 0-7

GRUPA E

24 grudnia, Algieria – Sudan 3:0 (2:0); Mahrez 2., 61., Maza 85.

Burkina Faso – Gwinea Równikowa 2:1 (0:0); Minoungou 90+5., E. Tapsoba 90+8. – Anieboh 85.

28 grudnia, Algieria – Burkina Faso 1:0 (1:0); Mahrez 23. karny

Gwinea Równikowa – Sudan 0:1 (0:0); Coco 76. samobójcza

31 grudnia, Gwinea Równikowa – Algieria 1:3 (0:3); Nsue 50. – Belaid 19. głową, Chaibi 25., Maza 31. głową

Sudan – Burkina Faso 0:2 (0:1); L. Traore 16., Kouassi 85.

1. Algieria 3 9 7-1

2. Burkina Faso 3 6 4-2

3. Sudan 3 3 1-5

4. Gwinea Równikowa 3 1 2-6

GRUPA F

24 grudnia, Wybrzeże Kości Słoniowej – Mozambik 1:0 (0:0); Amad 49.

Kamerun – Gabon 1:0 (1:0); Etta Eyong 6.

28 grudnia, Gabon – Mozambik 2:3 (1:2); Aubameyang 45+5, Moussounda 76. – Faisal 37. Geny 42. karny, Calila 51. głową

Wybrzeże Kości Słoniowej – Kamerun 1:1 (0:0); Amad 51. – Tchamadeu 56.

31 grudnia, Gabon – Wybrzeże Kości Słoniowej 2:3 (2:1); Kanga 12., Bouanga 21. – Krasso 44., Guessand 84., Toure 90+1.

Mozambik – Kamerun 1:2 (1:1); Geny 23. – Nene 28. samobójcza, Koffane 55.

1. WKS 3 7 5-3

2. Kamerun 3 7 4-2

3. Mozambik 3 3 2-3

4. Gabon 3 0 4-7

ZOBACZ POPRZEDNIE TURNIEJE

2025 – Eliminacje Pucharu Narodów

2023 – Niesamowite zwycięstwo Wybrzeża!

Eliminacje Pucharu Narodów

2022 – Triumf “Lwów Terangi”

Alfabet Pucharu Narodów

Eliminacje Pucharu Narodów

2019 – Puchar dla Algierii

Alfabet PNA

Eliminacje Pucharu Narodów

2017 – Nieposkromione Lwy po raz piąty

Eliminacje Pucharu Narodów

2015 – Barry bohaterem Słoni

Podsumowanie turnieju

Eliminacje Pucharu Narodów

2013 – Nigeria po raz trzeci!

Jedenastka mistrzostw

Eliminacje Pucharu Narodów

2012 – Historyczny sukces Zambii!

Jedenastka mistrzostw

Eliminacje Pucharu Narodów

ONI ZDOBYWALI MISTRZOSTWO AFRYKI

1957 – Egipt – trener Mourad Fahmy, 1959 – Egipt – Josef Titkos (Węgry), 1962 – Etiopia – Slavko Milosevic (Jugosławia), 1963 – Ghana – Charles Gyamfi, 1965 - Ghana – Charles Gyamfi, 1968 – Kongo-Kinszasa – Ferenc Csanadi (Węgry), 1970 – Sudan – Abdelfattah Hamad, 1972 – Kongo – Adolph Bibanzulu, 1974 – Zair – Blagoje Vidinic (Jugosławia), 1976 – Maroko – Gheorge Mardarescu (Rumunia), 1978 – Ghana – Fred Osam Duodu, 1980 – Nigeria – Otto Gloria (Brazylia), 1982 – Ghana – Charles Gyamfi, 1984 – Kamerun – Rade Ongnajović (Jugosławia), 1986 – Egipt – Mike Smith (Wales), 1988 – Kamerun – Claude Le Roy (Francja), 1990 – Algieria – Abdelhamid Kermali, 1992 – Wybrzeże Kości Słoniowej – Martial Yeo, 1994 – Nigeria – Clemens Westerhof (Holandia), 1996 – RPA – Clive Barker, 1998 – Egipt – Mohamed Al Gohari, 2000 – Kamerun – Pierre Lechantre (Francja), 2002 – Kamerun – Winfried Schafer (Niemcy), 2004 – Tunezja – Roger Lemerre (Francja), 2006 – Egipt – Hassan Shehata, 2008 – Egipt – Hassan Shehata, 2010 – Egipt – Hassan Shehata, 2012 – Zambia – Herve Renard (Francja), 2013 - Nigeria – Stephen Keshi, 2015 –  Wybrzeże Kości Słoniowej – Herve Renard, 2017 –  Kamerun – Hugo Broos (Belgia), 2019 – Algieria – Djamel Belmadi, 2021/22 – Senegal  – Aliou Cisse. 2023/24 – Wybrzeże Kości Słoniowej – Emerse Fae.

Ten wpis zostal opublikowany w sobota, Styczeń 17th, 2026 o 00:01 i jest napisany pod Afryka. Mozesz sledzic komentarze do tego wpisu poprzez RSS 2.0 kanal. Mozesz rowniez zamiescic komentarz, lub sledzic post ze swojej wlasnej strony.

 

Zamiesc komentarz