Wypuszczają wszystkich, tylko nie Polaka. Janusz Waluś zza krat

JANUSZ WALUŚ PRZEBYWA W TYM WIĘZIENIU W PRETORII. FOT. M.ZICHLARZ

Minister sprawiedliwości RPA Michael Masutha zatwierdził warunkowe zwolnienia dla Ferdi Barnarda, agenta południowoafrykańskich służb specjalnych, skazanego za zbrodnie z czasów apartheidu na dożywocie + 63 lata. Barnard kilka dni temu opuścił już mury więzienia w Pretorii, tego samego, gdzie siedzi Polak. Ten sam minister od lat odmawia prawa do warunkowego zwolnienia Januszowi Walusiowi, który za kratami przebywa już od 26 lat.

10 kwietnie 1993 roku Janusz Waluś, polski emigrant, który do Republiki Południowej Afryki wyemigrował tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego, zastrzelił w Boksburgu jednego z liderów Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej Chrisa Haniego. W ten sam dzień Polak został zatrzymany przez miejscową policję. Kilka miesięcy później, razem z Clive Derby-Lewisem, prominentnym politykiem Partii Konserwatywnej, która przeciwstawiała się jakimkolwiek rozmową z czarną większością, a który był zleceniodawcą zamachu na Haniego, został skazany na karę śmierci.

Nie dla Polaka

Po tym, jak władzę w RPA w 1994 roku przejął Afrykański Kongres Narodowy, a prezydentem został Nelson Mandela, karę śmierci zamieniono na dożywocie. Waluś razem z Derby-Lewisem stanął potem przed Komisją Prawdy i Pojednania, która w zamian za pełne wyznanie swych win władna była przyznać więźniom amnestię. W przypadku obu skazanych nie skorzystała ona jednak z prawa łaski wskazując, że Polak i Derby-Lewis nie wyjawili pełnej prawdy. Waluś podkreśla, że w całej sprawie nie ma drugiego dna, a wszystko co miał powiedzieć, to wyznał wcześniej przed sądem.

66-letni dziś Janusz Waluś od lata walczy o to, żeby jak inni skazani w czasach apartheidu wyjść na wolność czy na warunkowe zwolnienie. Zrzekł się już południowoafrykańskiego obywatelstwa, monituje do południowoafrykańskiego sądu. Ten w marcu 2016 roku zdecydował, że Polak powinien opuścić mury więzienia w Pretorii.

W RPA wzbudziło to olbrzymie protesty wdowy po zastrzelonym polityku pani Limpho Hani, a także Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej, która wspiera rządzący Afrykański Kongres Narodowy. Tamtejsze władze nie chcą się zgodzić na wypuszczenie Polaka, argumentując to tym, że nie przeszedł pełnej resocjalizacji.

Spotkał się z córką Haniego

- W więzieniu w Pretorii skończyłem kolejne kursy, które mogłyby okazać się przydatne przy ewentualnym wyjściu z więzienia. „Restorative justice”, który kończą więźniowie tacy jak ja, a trwający osiem miesięcy, skończyłem już dwa razy. Zapisałem się na kolejny. Przeszedłem też przez program „Victim Offender Dialogue”, polegający na spotkaniach z pokrzywdzonymi bliskimi. Kilka razy spotykałem się z córką Haniego, ale potem zanegowała to Limpho Hani, głośno krzycząc, że z żadnym programem nie miało to nic wspólnego, bo jej córka spotykała się ze mną na potrzeby swojej książki. Zresztą tutaj do wszystkich opinii, wniosków trzeba podchodzić z rezerwą. Miejscowy „Parole Board”, który odpowiada za zwolnienia warunkowe, w opinii na mój temat napisała, że moje zachowanie w więzieniu jest dobre, co nie znaczy jednak, że cały czas dobrze się zachowywałem – opowiada nam Waluś.

Polakowi zostają więc kolejne apelacje. Teraz przed nim wniesienie sprawy przed Sąd Konstytucyjny. Jak mówi, to wszystko potrwa miesiące, jak nie lata.

Innych wypuszczają

Tymczasem południowoafrykańskiej władze nie mają skrupułów jeśli chodzi o wypuszczenie z więzień innych, którzy na swoim koncie mają znacznie cięższego kalibru przestępstwa niż Waluś. W 2015 roku wypuszczono Eugena de Kocka, a zaraz potem Derby-Lewisa. Ten pierwszy stał na czele osławionych złą sławą „szwadronów śmierci”, które w okresie schyłku polityki apartheidu czyli segregacji rasowej w latach 80., stały za falą politycznych morderstw oponentów ówczesnej białej władzy. De Kock został potem skazany na… 212 lat więzienia. Cztery lata temu został jednak wypuszczony. Teraz to samo spotkało Ferdi Barnarda. Minister sprawiedliwości RPA Michael Masutha zdecydował, że 2 kwietnia może wyjść na warunkowe zwolnienie i ta się stało. W więzieniu Barnard przebywał od 1996 roku.

Kim był Barnard? To agent południowoafrykańskich służb specjalnych, działał w powołanej do życia pod koniec lat 80. Civil Cooperation Bureau (CCB), o której działalności mało kto w RPA wtedy wiedział. Służba ta działała na styku prawa i półświatka dopuszczając się nierzadko nielegalnych działań. Barnard ma na sumieniu m.in. śmierć antropologa i anty-apartheidowego aktywisty Davida Webstera, którego zastrzelił 1 maja 1989 roku. W styczniu 1994 roku miał być też zamieszany w śmierć innego, jak on agentów CCB, Eugene Rileya, który w marcu i na początku kwietnia 1993 informował jedną z południowoafrykańskich dziennikarek Hazel Friedman, o tym, że szykowany jest zamach na prominentną osobę z Afrykańskiego Kongresu Narodowego, że miał nim być Hani, a ataku miała dokonać osoba z polskiej społeczności żyjącej w RPA.

Barnarda skazano w 1998 roku na podwójne dożywocie + 63 lata. Oskarżony był o morderstwa, usiłowania zabójstwa, oszustwa i zastraszanie. Łącznie postawiono mu wtedy 34 zarzuty.

Został tylko Waluś

Teraz Barnard, który karę długoletniego więzienia odbywa (czy raczej odbywał) w więzieniu w Pretorii, tam gdzie Waluś, ma wyjść zza krat na wolność czy na warunkowe zwolnienie.

Wcześniej z więzienia wypuszczono m.in. Michaela Phama, który z broni maszynowej zastrzelił 21 osób, zwolenników Partii Inkatha czy czwórkę oprawców amerykańskiej aktywistki Amy Biel, zamordowanej w RPA w 1993 roku, kiedy przez ten kraj przetoczyła się fala zbrodni (szacuje się, że na początku lat 90. z powodu politycznych napięć zginęło aż 14 tys. osób).

– Barnarda poznałem dobrze i mam o nim dobre zdanie. W rzeczywistości zostaję teraz jedynym więźniem z przeszłości, który wciąż odsiaduje karę. Można mówić o dyskryminacji, bo nie posiadam już przecież obywatelstwa południowoafrykańskiego, a polskie – mówi nam krótko Waluś.

ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ NA PORTALU INTERIA.PL

WIĘCEJ O SPRAWIE JANUSZA WALUSIA

Marzec 2011. Telefon z RPA

Kwiecień 2012. Przekłamania na temat Walusia w Gazecie Wyborczej

Marzec 2013. Premiera książki “Zabić Haniego”

Kwiecień 2013. Wiece w RPA, transparenty w Polsce

Maj 2013. Filmik na YouTube promujący książkę

Maj 2013. Co by było gdyby… Polemika z dr Błażejem Popławskim

Lipiec 2013. City Press o książce “Zabić Haniego”

Sierpień 2013. Janusz Waluś: Czuję się więźniem politycznym

Wrzesień 2013. Kibice Legii Warszawa i Janusz Waluś

Luty 2014. W więzieniu w Pretorii zaatakowano Walusia

Marzec 2014. Wojciech Jagielski, Janusz Waluś i “Zabić Haniego”

Czerwiec 2014. Dziennikarka z RPA w Polsce

Recenzje książki “Zabić Haniego”

Lipiec 2014, Wokół mnie panuje cisza

Grudzień 2014. Telefon z Pretorii. Decyzja w styczniu?

Styczeń 2015. Film o Januszu Walusiu

Maj 2015. Zapomniana historia w Radiu RDC

Czerwiec 2015. Sąd zdecyduje o przyszłości Walusia. Polak opuści więzienie?

Sierpień 2015. O Walusiu w internetowej telewizji NamZależy.pl

Grudzień 2015. Decyzja odroczona

Marzec 2016. Waluś wychodzi na wolność!

Marzec 2016. Ostre reakcja

Marzec 2016. O Walusiu w TVN24

Marzec 2016. List do rodziny Haniego

Marzec 2016. Córka Haniego chce się spotkać z Walusiem

Kwiecień 2016. Telefon z Pretorii. „Wiele osób chce mnie zabić”

Kwiecień 2016. Janusz Waluś w końcu opuści więzienie?

Kwiecień 2016. Sprawa na wokandzie

Czerwiec 2016. List do prezydenta RP

Sierpień 2016. Wsparcie dla Janusza Walusia

Wrzesień 2016. Audycja w Polskim Radiu 24

Wrzesień 2016. W Krytyce Politycznej o Walusiu

Październik 2016. Spotkanie w Radomiu

Październik 2016. W “Rzeczpospolitej” o Walusiu

Listopad 2016. Zmarł Clive Derby-Lewis

Grudzień 2016. Janusz Waluś dzwoni z RPA

Marzec 2017. Ważą się losy Janusza Walusia. Ostateczna decyzja 5 maja?

Kwiecień 2017. Córka Haniego spotkała się z Walusiem w więzieniu

Kwiecień 2017. List Ewy Waluś z podziękowaniem

Kwiecień 2017. “Czekam na decyzję sądu”

Maj 2017. W Wirtualnej Polsce o Walusiu

Maj 2017. Dr Aleksandra Wagner w Salon24 o Walusiu. Polemika z tekstem w “GW”

Sierpień 2017. Pozostaje w więzieniu

Sierpień 2018. Czeka na decyzję

Grudzień 2018. Co zrobi minister?

Ten wpis zostal opublikowany w środa, Kwiecień 10th, 2019 o 01:00 i jest napisany pod Afryka. Mozesz sledzic komentarze do tego wpisu poprzez RSS 2.0 kanal. Mozesz rowniez zamiescic komentarz, lub sledzic post ze swojej wlasnej strony.

3 odpowiedzi dla “Wypuszczają wszystkich, tylko nie Polaka. Janusz Waluś zza krat”

  1. WW napisal(a):

    Witam, gdzie mogę kupić książkę Zabić Haniego?

  2. Biker napisal(a):

    @WW
    W Empiku można kupić lub zamówić. Na Allegro lub pewnie bezpośrednio u Michała, autora blogu. Nie ma problemu:-)

  3. Wypuścić Walusia | AfrykaGola.pl napisal(a):

    [...] zleceniodawca zamachu na Haniego Clive Derby-Lewis. Mury więzienia w Pretorii (na zdjęciu) opuścił też nie tak dawno Ferdi Barnard, skazany wcześniej, za zbrodnie z czasów apartheidu na dożywocie + 63 lata. Waluś początkowo [...]

 

Zamiesc komentarz