Spotkała się z Walusiem w więzieniu

„Dzień po spotkaniu z Clive and Gaye Derby-Lewis, Januszowi Walusiowi – człowiekowi, który pociągnął za spust zabijając mojego ojca – przyznano prawo warunkowego zwolnienia. Jest 10 marca 2016 roku, rocznica śmierci mojej siostry Khwezi. Dokładnie za miesiąc 23 rocznica, kiedy zastrzelono mojego ojca. Słyszę tę wiadomość w Radiu 702, kiedy wracam z powrotem po podrzuceniu córki do szkoły – w przeciągu 15 dni, zabójca mojego ojca ma opuścić więzienie. Wciąż jestem jakaś przytłumiona i zmęczona wydarzeniami z ostatnich dni, kiedy podrywa mnie głos matki w radiu.

Jest wściekła na sędzinę Nicolene Janse van Nieuwenhuizen, która zdecydowała o przyznaniu warunkowego zwolnienia Walusiowi.

To najgorsza rasistka. Dla niej życie czarnych nie znaczy nic. W swojej sentencji w ogóle prawie nie zajęła się mordercą mojego męża.

Słysząc w głosie matki tyle złości, jestem zszokowana i zasmucona tym, że przed tym, zanim zdołała podzielić się wszystkim z mediami, to nie znalazła czasu, żeby skontaktować się ze mną.

To typowe dla mojej matki. Czasami czuję, że jej tożsamość, jako wdowy po Chrisie Hanim, jest ważniejsza od potrzeb jej dzieci. Jak długo sięgam pamięcią wstecz, to czuję, że jej życiowym powołaniem jest zachowanie dziedzictwa ojca. Przez 23 lata oglądałam, jak obnosi się z tą stratą; Limpho, bolejąca żona Chrisa Haniego, to jej świat, jej misja, jej tożsamość.

(…) To tam i wtedy podjęłam decyzję o tym, że chcę się spotkać z człowiekiem, który pociągnął za spust zabijając mojego ojca, zanim opuści więzienie i czy to się podoba mojej matce czy nie”.

To fragment książki Lindiwe HaniBeing Chris Hanis’s daughter” czyli „Będąc córka Chrisa Haniego”, która właśnie co ukazała się w RPA.

Mocne słowa i mocny tekst, który w rzuca nowe światło na temat zwolnienia Janusza Walusia z więzienia w Pretorii. Lindiwe ostatecznie, wbrew ogromnym protestom swojej matki, która jest zagorzałym przeciwnikiem wypuszczenia Polaka zza krat, spotkała się z Januszem Walusiem. Pisałem zresztą o tym kilka razy w zeszłym roku. Wydaje się, że wybaczyła mu, choć nie było to dla niej łatwe… Dziś ma 36 lat i w swojej książce rozlicza się z przeszłością, która nie była dla niej łatwa. Straciła ojca, siostrę…

Wspominam o jej książce, bo akurat dziś, 10 kwietnia, mija 24 rocznica, kiedy Janusz Waluś w Boksburgu pociągnął za spust i zastrzelił szefa Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej Chrisa Haniego. Polak od lat prowadzi walkę o wyjście na wolność. Przeciwko temu demonstrują zwolennicy Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej, z Limpho Hani na czele. Być może zwieńczeniem walki Walusia o powrót do Polski będzie decyzja sądu w Bloemfontein za miesiąc, 5 maja. Wtedy to rozpatrzone ma być odwołanie ministra sprawiedliwości RPA od decyzji, którą 10 marca zeszłego r0ku podjęła sędzina Nicolene van Nieuwenhuizen.

WIĘCEJ O SPRAWIE JANUSZA WALUSIA

Marzec 2011. Telefon z RPA

Kwiecień 2012. Przekłamania na temat Walusia w Gazecie Wyborczej

Marzec 2013. Premiera książki “Zabić Haniego”

Kwiecień 2013. Wiece w RPA, transparenty w Polsce

Maj 2013. Filmik na YouTube promujący książkę

Maj 2013. Co by było gdyby… Polemika z dr Błażejem Popławskim

Lipiec 2013. City Press o książce “Zabić Haniego”

Sierpień 2013. Janusz Waluś: Czuję się więźniem politycznym

Wrzesień 2013. Kibice Legii Warszawa i Janusz Waluś

Luty 2014. W więzieniu w Pretorii zaatakowano Walusia

Marzec 2014. Wojciech Jagielski, Janusz Waluś i “Zabić Haniego”

Czerwiec 2014. Dziennikarka z RPA w Polsce

Recenzje książki “Zabić Haniego”

Lipiec 2014, Wokół mnie panuje cisza

Grudzień 2014. Telefon z Pretorii. Decyzja w styczniu?

Styczeń 2015. Film o Januszu Walusiu

Maj 2015. Zapomniana historia w Radiu RDC

Czerwiec 2015. Sąd zdecyduje o przyszłości Walusia. Polak opuści więzienie?

Sierpień 2015. O Walusiu w internetowej telewizji NamZależy.pl

Grudzień 2015. Decyzja odroczona

Marzec 2016. Waluś wychodzi na wolność!

Marzec 2016. Ostre reakcja

Marzec 2016. O Walusiu w TVN24

Marzec 2016. List do rodziny Haniego

Marzec 2016. Córka Haniego chce się spotkać z Walusiem

Kwiecień 2016. Telefon z Pretorii. „Wiele osób chce mnie zabić”

Kwiecień 2016. Janusz Waluś w końcu opuści więzienie?

Kwiecień 2016. Sprawa na wokandzie

Czerwiec 2016. List do prezydenta RP

Sierpień 2016. Wsparcie dla Janusza Walusia

Wrzesień 2016. Audycja w Polskim Radiu 24

Wrzesień 2016. W Krytyce Politycznej o Walusiu

Październik 2016. Spotkanie w Radomiu

Październik 2016. W “Rzeczpospolitej” o Walusiu

Listopad 2016. Zmarł Clive Derby-Lewis

Grudzień 2016. Janusz Waluś dzwoni z RPA

Marzec 2017. Ważą się losy Janusza Walusia. Ostateczna decyzja 5 maja?

Ten wpis zostal opublikowany w poniedziałek, Kwiecień 10th, 2017 o 07:00 i jest napisany pod Afryka. Mozesz sledzic komentarze do tego wpisu poprzez RSS 2.0 kanal. Mozesz rowniez zamiescic komentarz, lub sledzic post ze swojej wlasnej strony.

9 odpowiedzi dla “Spotkała się z Walusiem w więzieniu”

  1. Kartagińczyk napisal(a):

    Pierwsze mecze ostatniej rundy kwalifikacyjnej Afrykańskiego Pucharu Konfederacji:

    Young Africans – MC Algier 1:0
    Mazembe – Kabylie 2:0
    Leopards – Mbabane Swallows 1:0
    FUS Rabat – MAS Fez 2:1
    Enugu – ZESCO 2:2
    Mounana – ASEC Mimosas 2:1
    Rail Club du Kadiogo – Sfaxien 1:2
    Bidvest – Smouha 0:0
    CNaPS Sport – Recreativo do Libolo 1:1
    Kampala Capital City Authority – Al-Masry 1:0
    Gambia Ports Authority – Al-Hilal SC 1:1
    AS Port-Louis – Club Africain 1:2
    Barrack Young Controllers – SuperSport United 1:1
    Tanda – Platinum 2:0
    Horoya – IR Tanger 2:0
    Rivers United – Rayon Sports za sześć dni dopiero.

    Jak widać, spektakularnych wyników nie było. Nikt nie zapewnił sobie nazbyt dogodnej sytuacji. Jeszcze wszystko możliwe. Niespodzianki według mnie – porażki Al-Masry i Tangeru. Najciekawiej było w Enugu, gdzie padł remis 2-2. Szkoda, że Nigeryjczycy, jak i Zambijczycy trafili na siebie.

  2. Urbus napisal(a):

    @Kartagińczyk Jak na afrykańskie warunki to gospodarze faktycznie bez szału. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że u siebie grały zespoły z Ligi Mistrzów. Mecz Rayon Sports został przesunięty ze względu na początek uroczystości związanych z 23. rocznicą ludobójstwa w Rwandzie.

    Jedyni którzy wygrali poza domem to Tunezyjczycy. Mogą być właściwie pewnie kompletu czterech drużyn w fazach grupowych.

    Al-Masry w marcu męczyło się z Ifeanyi Ubah, a KCCA FC z samymi Sundowns, więc…Tu jeszcze można polemizować, natomiast wynik Horoyii też jest dla mnie niespodzianką, ale w drugą stronę. Najlepszy klub Afryki Zachodniej, który prawie wyeliminował Esperance, i takie niskie zwycięstwo ;) ?

    A Enugu Rangers, przy całej mojej sympatii do nich, awansując dalej wydaliby na siebie wyrok śmierci. Gra co trzy dni, uwzględniając realia podróży w Nigerii i na kontynencie, raczej nie pozwoliłaby im się dźwignąć z ostatniego miejsca w tabeli i uniknąć spadku. Zresztą z tej pary i tak tylko ZESCO ma jakieś szanse na wygranie Pucharu Konfederacji. Ekipy z NPFL na wyjazdach to kpina.

  3. Kartagińczyk napisal(a):

    Właśnie po Twoim jednym z wpisów widziałem, co wyprawia Enugu we własnej lidze. Zgadzam się, że lepiej żeby sobie odpuścili i skupili na krajowej lidze, bo inaczej przegrają wszystko. A spadek byłby, co tu dużo pisać – tragedią. Żeby mistrz po roku wylądował na dnie ligowej tabeli… Jakoś szybciej uwierzyłbym w degradację Leicester, która momentami wydawała się bardzo realna, niż Rangersów z Nigerii.

  4. Urbus napisal(a):

    Niedawno zarzekali się, że nie zwolnią trenera, lecz po remisie z Zambijczykami jednak nie wytrzymali. W Nigerii 3-4 razy powinie ci się noga na własnym stadionie i już masz przerąbane. Specyficzna liga, ze “specyficznym” sędziowaniem.

    To niesie za sobą pozaboiskowe konsekwencje. Dwa dni temu Kano Pillars, znani ze swojej 10-letniej serii bez porażki wiadomo w jakim miejscu, zostali pokonani przez Akwa United. W ramach rewanżu ich kibice zaatakowali drużynę przeciwną. To samo przydarzyło się Enyimbie, która…nie dała rady w Katsinie, więc bywa i tak. Mocno ucierpiał m.in. Fatau Dauda.

    Nigeryjczycy mają znacznie większy potencjał niż kilka coraz lepiej radzących sobie krajów z południa, ale dopóki nie wyeliminują tych oraz paru innych (m.in. źródła finansowania – większość klubów jest utrzymywana ze stanowej kasy) bolączek to daleko nie zajdą.

  5. rz napisal(a):

    Kartagińczyk nie spamuj takimi głupotami w tak ważnym temacie. Znajdź inny artykuł. Wolność dla Janusza Walusia! Freedom for Janusz Waluś!

  6. Michał Zichlarz napisal(a):

    @rz
    to wolne forum

  7. Kartagińczyk napisal(a):

    @Urbus – Myślisz, że zmiana źródeł finansowania w klubach nigeryjskich jest w miarę łatwa i w ogóle możliwa? Z tego co się orientuję, to na przykład zyski z wydobycia ropy niemal całkowicie przejmuje rząd, do tego dochodzą kwestie korupcji i degradacji środowiska, o co są niezłe afery.

    Potencjał jest niesamowity, to fakt. Podobnie jest z tamtejszymi bogactwami mineralnymi, tylko że nie są one wykorzystywane.

  8. Urbus napisal(a):

    Z gruntowną zmianą może być ciężko, ta praktyka jest głęboko zakorzeniona. Na pewno możliwe jest powolne zastępowanie “klubów samorządowych” przez drużyny z prywatnymi właścicielami. W nich też nie zawsze jest różowo, ale aż tyle patologii chyba nie występuje. Niedawno awansował m.in. MFM FC, aktualny lider, czy zespół dr Ifeanyiego Ubaha, a spadli chociażby Warri Wolves, uznana marka. Osobiście wolałbym by zasłużone kluby po prostu przeszły w inne ręce, bo czy ktokolwiek wyobraża sobie np. Ekstraklasę z pięcioma “Termalikami”, za to bez Legii i Lecha?

    W temacie: Stakeholders fault NFF over plan to ban state-owned clubs – Today Nigeria

    oraz Government-owned clubs little hope for Nigerian footballers – ESPN FC

  9. O Walusiu w Salonie24. Polemika z tekstem w „GW” | AfrykaGola.pl napisal(a):

    [...] Kwiecień 2017. Córka Haniego spotkała się z Walusiem w więzieniu [...]

 

Zamiesc komentarz