Afrykańscy finaliści MŚ. Wybrzeże Kości Słoniowej
Piłkarska reprezentacja Wybrzeża Kości Słoniowej to urzędujący mistrz kontynenty. Swój trzeci tytuł przed ponad 1,5 rokiem zdobyli na swoich stadionach w niesamowitych okolicznościach, po beznadziejnych dwóch pierwszych grupowych meczach i po tym, jak pracę na rzecz Emerse Fae stracił doświadczony francuski szkoleniowiec Jean-Louis Gasset. Teraz czekają na piątkowe losowanie finałów MŚ i na Puchar Narodów Afryki na boiskach Maroka, który zaczyna się w niedzielę 21 grudnia i gdzie będą bronić mistrzowskiego tytułu.
Łatwo o ponowne mistrzostwo nie będzie łatwo, bo kandydatów do pierwszego miejsca, przede wszystkim z gospodarzami PNA na czele nie brakuje. Z perspektywy grudniowo-styczniowego turnieju – WKS rywalizuje w grupie F w Marrakeszu i Agadirze z Mozambikiem, Kamerunem i ponownie Gabonem (ciężka walka z tym rywalem w eliminacjach MŚ) – amerykański mundial to daleka perspektywa, ale nie znaczy to, że w kraju wciąż urzędującego mistrza kontynentu nie myśli się o tym, co będzie za niewiele ponad pół roku.
- Nie jedziemy na mistrzostwa świata na wakacje. Jasne, byliśmy przeszczęśliwi z wywalczenia awansu po trudnych eliminacjach, ale awans to nie nasz jedyny cel. Chcemy pokazać i udowodnić, że piłkarską reprezentację Wybrzeża Kości Słoniowej stać na napisanie historii i na zaistnienie na światowej arenie. Maroko dało na ostatnich MŚ przykład, że można, a teraz my chcemy iść tym samym śladem. To, co osiągnęli, wyznaczyło punkt odniesienia dla Afryki. Musimy się tym inspirować i marzyć na wielką skalę. Nie chodzi mi tylko o powiedzenie: „chcielibyśmy zrobić to, co zrobiło Maroko” Chodzi mi o to, że zamierzamy naśladować to, co Maroko osiągnęło, gdzie jest. Afrykańska piłka nożna jest w stanie zająć swoje miejsce przy tym samym stole, co jej europejscy i południowoamerykańscy odpowiednicy, ale nie wystarczy o tym tylko mówić, musimy wyjść na boisko i tam wszystko pokazać, udowodnić – mówi w wywiadzie dla strony fifa.com selekcjoner Słoni Emerse Fae, sam przed laty świetny reprezentant, teraz prezentujący młody trenerski trend w afrykańskim futbolu.
Siła narodowego zespołu, to przede wszystkim defensywa. W 10 eliminacyjnych grach do MŚ nie stracili bramki, a sami strzelili ich 25. Zdobywało je w sumie aż 15 graczy, a najwięcej bo trzy Seko Fofana. Nie ma może teraz indywidualności na miarę słynnego Didiera Drogby, ale jest za to więcej niż solidna drużyna, z którą na amerykańskim mundialu nikomu nie będzie łatwo. W trzech poprzednich mundialach (2006-2014) nie udało się wyjść z grupy. Teraz w końcu ma być inaczej!
WYBRZEŻE KOŚCI SŁONIOWEJ
Federation Ivoirienne de Football
Rok założenia 1960
Przyjęcie do FIFA (CAF) 1964 (1965)
Adres Case postale 1202. Abidżan 01
Barwy pomarańczowo-białe
Udział w finałach 2006, 2010, 2014
Największy sukces mistrzostwo Afryki 1992, 2015, 2023/24
Pozycja w rankingu FIFA 42
Eliminacje
Choć w eliminacjach do MŚ wygrywali mecz za meczem, 8 zwycięstw i 2 remisy w rywalizacji z Gabonem, Gambią, Kenią, Burundi i Seszelami, to do ostatniej kolejki walczyli o premiowane awansem pierwsze miejsce z depczącymi ich po piętach Panterami z Gabonu, gdzie szalał przeżywający drugą piłkarską młodość Pierre-Emerick Aubameyang (7 goli w eliminacjach w tym cztery w starciu z Gambią). Ostatecznie Słonie wyprzedziły Pantery o ledwie punkt. Gabończycy nie dali potem rady w afrykańskim barażu, gdzie triumfowała DR Konga (zagra w marcu w barażu interkontynentalnym w Meksyku).
„To on jest Polakiem?”
Piłkarska reprezentacja Wybrzeża Kości Słoniowej trzykrotnie była mistrzem kontynentu. Po raz pierwszy triumfowali w 1992 roku na turnieju w Senegalu, kiedy drużynę narodową prowadził miejscowy szkoleniowiec Yeo Martial. Na kolejnym Pucharze Narodów w Tunezji w 1994 roku Słonie prowadził już Henryk Kasperczak, który zaczynał wtedy swoją obfitującą w sukcesy na Czarnym Lądzie pracę szkoleniową. Skończył na 3 miejscu, a byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie sędziowski przekręt w półfinałowym spotkaniu z późniejszym mistrzem Nigerią. Wybrzeże przegrało wtedy w karnych, spotkanie prowadził arbiter ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich Ali Bujsaim, a trener Kasperczak zobaczył czerwoną kartkę. Po latach pytałem Kolo Toure – jednego z najlepszych obrońców w historii iworyjskiej piłki o byłego selekcjonera. – To Kasperczak był Polakiem? Nie Francuzem? – zdziwił się były obrońca Arsenalu, a potem Manchesteru City, Liverpoolu, 120-krotny reprezentant kraju.
Raz z Biało-czerwonymi
Narodowa jedenastka z Afryki Zachodniej mierzyła się dotychczas raz z Biało-czerwonymi. Było to w środę 17 listopada 2010 roku na nowo przebudowanym stadionie w Poznaniu. W zespole rywala nie brakowało wtedy znakomitych graczy, bo był czterokrotnie wybieranym Piłkarzem Roku Afryki Yaya Toure, był Didier Zokora, Gervinho, a w końcowych minutach na boisku pojawił się też obecny selekcjoner Emerse Fae. Drużyna prowadzona przez Franciszka Smudę wygrała 3:1 po dwóch golach Roberta Lewandowskiego i trafieniu z wolego Ludovica Obraniaka. Dla Wybrzeża bramkę zdobył Gervinho. Było to pożegnalny mecz w kadrze dla Euzebiusza Smolarka, który miał wtedy 29 lat.
TRENER
EMERSE FAE
Jak wielu z piłkarzy z Wybrzeża Kości Słoniowej tak i obecny selekcjoner Słoni urodził się nad Sekwaną. Był w kadrze reprezentacji Francji na mistrzostwa świata 17-latków, która w 2001 roku na turnieju w Trynidadzie i Tobago. Grał jeszcze we francuskiej młodzieżówce, żeby od 2005 roku występować już w afrykańskiej reprezentacji. Ze Słoniami sięgnął po wicemistrzostwo kontynentu w 2006. W tym samym roku wystąpił na niemieckich MŚ. W kadrze zagrał 41 meczów, zdobył 1 gola. Klubowa kariera to przede wszystkim Nantes, krótko angielski Reading, a potem Nice.
Selekcjonerem został w nieprawdopodobnych okolicznościach podczas zeszłorocznego Pucharu Narodów, kiedy Słoniom na swoich boiskach zupełnie nie szło w grupie, gdzie przegrali m.in. z Gwineą Równikową z Ibanem Salvadorem w składzie 0:4. Nie tylko odbudował morale, ale… sięgnął po nieprawdopodobne mistrzostwo kontynentu! To była historia jak z pięknego snu. Słonie prowadzi od 24 stycznia zeszłego roku i ma znakomity bilans, bo 24 mecze, 15 zwycięstw, 5 remisów i tylko 4 porażki. Już ma swoje miejsce w historii, bo przecież na jego trenerskim koncie mistrzostwo kontynentu, o co nie jest łatwo nie tylko na Czarnym Lądzie!
GWIAZDA
FRANCK KESSIE
Przed laty znalezienie gwiazdy w ekipie Słoni nie nastręczało żadnego kłopotu. W sumie nie trzeba było jej szukać, bo był niesamowity Didier Drogba, postrach bramkarzy pod każdą szerokością geograficzna. Byli też inni, jak cztery raz wybierany Piłkarzem Rowku Afryki Yaya Toure (rekordzista razem z Samuelem Eto), jego brat – znakomity obrońca Kolo Toure, do tego Gervinho, Zokora, Bony i tak można wymieniać. Teraz? Teraz tak po prawdzie trudno wskazać jdną wielką indywidualność, jest za to mocny zespół, którym z opaską kapitana dowodzi kończący 19 grudnia 29 lat Franck Kessie.
To kolejny z plejady znakomitych pomocników, jacy wywodzą się z tego kraju. W reprezentacji zaczął grać, kiedy kończył w niej Drogba. Było to w 2014 roku, a Kessie miał wtedy ledwie 17 lat! Teraz uzbierała mu się już prawie setka występów. Przekroczy ją podczas rozpoczynającego się w Maroku 21 grudnia XXXV Pucharu Narodów.
Silny jak tur, szybki, dobry technicznie. Potrafi uderzyć z dystansu, ale nie tylko tak. W finale PNA 11 lutego 2024 roku w Abidżanie zdobył gola na 1:1 po strzale głową w wygranym 2:1 spotkaniu. Wcześniej jego celny strzał z karnego dał wyrównanie w końcówce wyrównanego meczu z obrońcą tytułu Senegalem. Trafienia celebruje cieszynką, w której główny motyw to salut. To hołd dla jego ojca, który zmarł w iworyjskiej armii, kiedy Kessie był kilkunastoletnim chłopcem.
Jeśli chodzi o karierę klubową, to był już mistrzem Włoch z Milanem (2022), Hiszpanii z Barceloną (2023), a z saudyjskim Al-Ahli, gdzie gra od 2 lat m.in. z bramkarzem reprezentacji Senegalu Edouardem Mendy, w poprzednim sezonie triumfował w Saudi Super Cup i przede wszystkim w azjatyckiej Lidze Mistrzów.
AFRYKAŃSCY FINALIŚCI MŚ 2026
WSZYSTKICH FINALISTÓW MŚ MOŻNA ZOBACZYĆ W APLIKACJI KATOWICKIEGO DZIENNIKA SPORT




Grudzień 5th, 2025 at 20:10
Tunezja w grupie z Holandią i Japonią.
RPA z Meksykiem i Koreą Południową.
Maroko z Brazylią, Haiti i Szkocją.
WKS z Niemcami, Curacao i Ekwadorem.
Egipt z Belgią i Iranem.
Zielony Przylądek z Hiszpanią, Arabią Saudyjską i Urugwajem.
Senegal z Francją i Norwegią.
Algieria z Argentyną, Austrią i Jordanią.
Ghana z Anglią, Chorwacją i Panamą.
Grudzień 6th, 2025 at 13:45
Najgorzej Cabo Verde i Ghana
Grudzień 6th, 2025 at 13:47
RPA z Meksykiem 11 czerwca na otwarcie mundialu czyli jak w 2010 u siebie.
było 1:1
Pamiętny gol Tshabalali
Grudzień 7th, 2025 at 16:57
Zgadzam się, RZP i Ghana najtrudniej. Najłatwiej moim zdaniem Maroko. Reszta to jedna wielka niewiadoma.
Grudzień 7th, 2025 at 21:01
W sumie jedno zwycięstwo i dobry bramkowy awans może dać fazę pucharową. A to będzie cel większości, jeżeli nie wszystkich na amerykańskich MŚ