Dobre losowanie Lampartów
My poznaliśmy rywali w europejskiej ścieżce barażowej, 31 marca w Warszawie zmierzymy się z Albanią, a jak wygramy, to na wyjeździe spotkanie z wygranym z pary Ukraina – Szwecja. Losowano też barażowe pary w interkontynentalnym turnieju, który w marcu rozegrany zostanie na stadionach meksykańskiego Monterrey i Guadalajary.
W międzykontynentalnym barażu czekano na ostatnich jego uczestników. Już wcześniej udział zapewnił sobie zespół nr 7 eliminacji w Ameryce Południowej czyli Boliwia oraz przedstawiciel Oceanii Nowa Kaledonia. W niedziele doszła DR Konga, która wygrała baraże w Afryce (pokonała Kamerun i Nigerię). We wtorek doszedł Irak, który okazał się lepszy w dwumeczu od Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a później poznaliśmy niesamowite rozstrzygnięcia w strefie CONCACAF. Z Karaibów w Meksyku pod koniec marca zagra Jamajka i Surinam. Hondurasowi – uczestnikowi światowych zmagań w 1982, 2010 i 2014 – zabrakło jednej strzelonej bramki więcej.
Na mini turnieju będą dwie barażowe ścieżki z udziałem – każda – trzech zespołów. Najpierw dwa półfinały, a potem dwie finałowe gry, z których wygrani pojadą na północnoamerykański mundial. Łatwiej będzie DR Konga i Irakowi. Przedstawiciele Afryki i Azji, jako najwyżej klasyfikowane w ostatnim rankingu FIFA na odpowiednio 56 i 58 miejscu, zostały rozstawione i spokojnie poczekają na rywala z półfinałów. W przypadku Lampartów z DR Konga będzie to ktoś z pary Jamajka – Nowa Kaledonia.
W innej półfinałowej parze Boliwia, 76 w światowym rankingu zagra z Surinamem. Wygrany z tej pary zmierzy się z Irakiem. Przedstawicielowi Azji na pewno nie będzie łatwo w rywalizacji z 7 drużyną południowoamerykańskich eliminacji. Jak w europejskim barażu wszyscy chcieli uniknąć Włochów, tak w interkontynentalnym Boliwii.
W tej sytuacji cieszą się w DR Konga. Ta w zeszłotygodniowym afrykańskim barażu uporała się w półfinale z Kamerunek, po bramce zdobytej w doliczonym czasie przez niesamowitego Chancela Mbembę z francuskiego Lille, a w dramatycznym niedzielnym finale wygrała w Rabacie po serii dramatycznych karnych z faworyzowaną Nigerią z Victorem Osimhenem w składzie. Afryka ma szansę na podwojenie swoich przedstawicieli na MŚ. Dotychczas było ich pięciu, teraz już jest 9, a mogą dojść jeszcze Kongijczycy z DRC prowadzeni przez francuskiego selekcjonera Sebastiene Desabre. Zresztą Czarny Ląd i Azja to najwięksi beneficjenci powiększenia mundialu z 32 do 48 reprezentacji.
Jeszcze na koniec dodajmy, że z interkontynentalnego barażu na finały może pojechać kwartet piłkarzy z ekstraklasy. To dwójka z DR Konga Steve Kapuadi (Legia) i wciąż czekający na debiut Afimico Pululu (Jagiellonia), a z Iraku Amir Al-Ammari (Cracovia) i Hussein Ali (Pogoń Szczecin). To tylu piłkarzy z ekstraklasy, którzy byli przedstawicielami naszej ligi podczas meczu z Holandią, gdzie na ławce siedział kwartet: Bartosz Kapustka, Paweł Wszołek, Kamil Grosicki, Kryspin Szcześniak.



Listopad 21st, 2025 at 18:39
Afrykańska Liga Mistrzów rozpoczęta! Sudański Al Hilal pokonał MC Alger 2:1.