Nie każdy ma tyle szczęścia

PETER CHIUNYE PRACUJE I GRA W MAŁEJ W PIOTRÓWCE

W bieżącym sezonie piłkarze LZS Piotrówka, a więc klubu, w którym od lat przewija się duża grupa piłkarzy z Afryki, walczą o awans do IV ligi. Na razie drużyna w grupie II ligi okręgowej opolskiej jest na trzecim miejscu z 15 punktami na koncie w 7 meczach. W ostatnich tygodniach wydarzeniem było przejście tam byłego reprezentanta Polski Dawida Janczyka, który w małym klubie chce się odbudować. Póki co strzela bramkę za bramką, na swoim koncie ten były napastnik m.in. Legii, CSKA Moskwa, Lokeren czy Piasta Gliwice ma 8 goli. W Piotrówce gra w tej chwili trójka zawodników z Czarnego Kontynentu, to trio z Zimbabwe. Znany z ekstraklasowych boisk Dzikamai Gwaze, Robson Manata i Munyaradzi Chiunye. – Mamy w tej chwili mocny zespół i celem jest awans o klasę wyżej. Przyjście takiego zawodnika, jak Dawid Janczyk, który grał w reprezentacji Polski, wzmocniło drużynę. Miał zaległości, ale teraz szybo dochodzi do siebie. Z meczu na mecz wszystko wygląda u nas lepiej – mówi Chiunye, który do Polski przyleciał kilka lat temu. Mówi już po polsku, a pracuje w transportowej firmie prezesa LZS Piotrówka Ireneusza Strychacza, jak zresztą inni „internacjonałowie” w ekipie z malutkiej wsi w gminie Jemielnica. Reperuje, naprawia, sprząta. Nie boi się żadnej pracy. Jak podkreśla, chciałby w przyszłości mieć jakiś konkretny fach. Na razie jednak przed sobą ma jeszcze sporo grania. W Zimbabwe zaczynał w szkółce polskiego trenera Wiesława Grabowskiego w Darryn T. Potem przeniósł się do drużyny o nazwie Friendly Academy. – Grabowski to znana postać w Zimbabwe, choć z racji wieku nie jest już tak aktywny, jak wcześniej. We Friendly Academy grałem razem z Marshallem Muntesi, który teraz jest we francuskim Reims, a na koncie ma już sporo gier w reprezentacji Zimbabwe. Nie każdemu jednak tak się wszystko poukłada. Takie jest życie – mówi Chiunye. W Piotrówce wołają na niego Peter, a nie Munyaradzi. – To za trudne – śmieje się.

Swoją przyszłość wiąże raczej z Polską, niż z Zimbabwe, gdzie stara się być co najmniej raz w roku, choć z powodu pandemii teraz wszystko jest dodatkowo skomplikowane. – W Afryce, także w moim kraju nie ma przyszłości. Tutaj u was jest inaczej. Ja na pewno jeszcze muszę podszkolić swój polski i pomyśleć o zdobyciu jakiegoś zawodu – mówi obrońca LZS Piotrówka. ZOBACZ LISTĘ PIŁKARZY Z AFRYKI W POLSCE

Ten wpis zostal opublikowany w piątek, Wrzesień 11th, 2020 o 10:54 i jest napisany pod Afryka. Mozesz sledzic komentarze do tego wpisu poprzez RSS 2.0 kanal. Mozesz rowniez zamiescic komentarz, lub sledzic post ze swojej wlasnej strony.

5 odpowiedzi dla “Nie każdy ma tyle szczęścia”

  1. Kartagińczyk napisal(a):

    Espérance Tunis zakończył sezon ligowy bez porażki!

    Mistrzowie wygrali 18 i zremisowali 8 z 26 meczów. Są pierwszym zespołem w historii, który wygrał ligę tunezyjską pozostając niepokonanym.

  2. zich napisal(a):

    świetny bilans!

  3. Kartagińczyk napisal(a):

    Menedżer Newcastle, Steve Bruce, ogłosił że Henri Saivet, Christian Atsu oraz Achraf Lazaar powinni szukać sobie nowych klubów.

  4. Kartagińczyk napisal(a):

    Na miesiąc przed półfinałami Afrykańskiej Ligi Mistrzów Patrice Carteron opuszcza Zamalek z “powodów osobistych”. Podobno może objąć Kaizer Chiefs, wicemistrza RPA.

  5. Kartagińczyk napisal(a):

    Al-Ahly zdobył wczoraj swój 42. tytuł mistrza Egiptu.

 

Zamiesc komentarz