Nie wpuścili Nigeryjek na mistrzostwa!

Obłuda europejska nie ma granic! Przed rozpoczęciem amerykańskich mistrzostw świata na początku czerwca, tamtejsza US Customs and Border Protection zdecydowała, że nie wpuszcza na teren Stanów Zjednoczonych sędziego Omara Artana z Somalii.

Sytuacja bez precedensu. Chodziło przecież o arbitra, który miał prowadzić mecze podczas XXIII MŚ. Artan w 2025 roku został wybrany najlepszym rozjemcą na Czarnym Lądzie. Tymczasem został zatrzymany w Miami International Airport i nie wpuszczony do USA. Jednym z powodów była (i jest) twarda polityka imigracyjna obecnej amerykańskiej administracji. W zeszłym roku nałożono całkowity zakaz podróżowania na obywateli 12 krajów, w tym Somalii.

Najbardziej z powodu niewpuszczenia Omara Artana krzyczano w Europie. Na Starym Kontynencie kipiano ze złości potępiając Amerykę i oczywiście prezydenta Donalda Trumpa. W nagrodę sędzia Artan, dodajmy bohater w swoim kraju, poprowadził trzy tygodnie temu w Salzburgu finał Superpucharu Europy pomiędzy PSG, a Aston Villą. To pierwsza część historii.

Teraz jest druga. W sobotę w Polsce rozpoczynają się mistrzostwa świata kobiet, dziewczyn do lat 20. Zagrają 24 reprezentacje, a mecze odbywać się będą na stadionach w Katowicach, Bielsku-Białej, Sosnowcu i Łodzi (decydujące gry). Jednym z pretendentów do czołowych miejsc jest reprezentacja Nigerii. Wśród pań Nigeryjki nie mają sobie równych na Czarnym Kontynencie. Na 14 kobiecych Pucharów Narodów wygrały aż dziesięć. W młodzieżowych mistrzostwach świata grają od początku istnienia imprezy, tj. od 2002 roku. Teraz wystąpią po raz dwunasty. Dwa razy były wicemistrzyniami świata, w 2010 i 2014. W 2012 skończyły na czwartym miejscu. Do Polski też przyleciały z dużymi nadziejami, ale zadanie mają utrudnione. Dlaczego? Bo przyleciały bez trzech swoich zawodniczek, w tym kapitana i jednej z liderek zespołu Joy Igbokwe. Nie ma też Faridat AbdulWahab i Sandry John. Wszystko z powodu braku wizy…

Nigeryjki przyleciały do Polski z Abudży przed kilkoma dniami. Zainstalowały się w Trzebnicy. Pytam będącego przy kadrze doktora Victora Ademolę, który prowadzi swoje własne strony sportowe, w tym kanał na YouTube Ademola Victor TV o całą sytuację? O to kto jest winny?

O tym, że polska ambasada w Abudży jest niechętna wydawaniu wiz miejscowym, to wiem od lat. Kiedy jeszcze klub z opolskiego LZS Piotrówka sprowadzał na potęgę graczy z Afryki, to akurat sprowadzenie kogoś z zachodniej Afryki, z Nigerii czy z Ghany zakrawało na cud. Teraz odmówiono reprezentantkom kraju!

- Jeśli chodzi o dziewczyny, to wszystkie trzy otrzymały odmowę. Dwie z nich, kapitan drużyny Joy Igbokwe i Sandra John, w zeszłym roku również miały odmowy wiz Schengen. Wszystko wskazuje na to, że mogły wystąpić problemy z tym, jak poprzednie odmowy zostały uzasadnione we wnioskach. Formularz wniosku wizowego pytał, czy aplikant wcześniej starał się o wizę Schengen. Jednak bez potwierdzenia od federacji lub zawodniczek, co dokładnie zostało zgłoszone, trudno stwierdzić czyja to wina, czy ambasady, czy federacja popełniła jakiś błąd – tłumaczy Victor Ademola.

Odmowę wydanie wizy wydała polska ambasada w Nigerii. Sama Joy Igbokwe nie kryje frustracji całą sytuację. – Jestem nieszczęśliwa, że nie mogę pomóc drużynie i że nie zagram na MŚ. Ciężko pracowałem przez całe eliminacje i dałem z siebie wszystko, żeby mieć szansę reprezentować kraj. To niesamowicie bolesne i rozczarowujące, że mój sen o mistrzostwach świata został przerwany przez problemy z wizą. Boli wiedząc, że nie będę w Polsce z koleżankami z drużyny po tym wszystkim, nad czym razem pracowaliśmy – nie kryje swojego żalu Joy Igbokwe (Joy to po polsku radość…).

Nigeryjski „Guardian” krytykuje przy tym NFF czyli Nigeria Football Federation, że nie zrobiła wszystkiego, żeby pomóc dziewczynom w otrzymaniu wizy Schengen. – Błędem NFF było to, że nie wykorzystali wszystkich możliwych dróg, w tym kontaktu z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, które mogło poruszyć sprawę w polskich władzach, albo rozmowy z FIFA, żeby sprawdzić, czy z tej strony nie można zawodniczkom pomóc – mówi gazecie były bramkarz klubu Piedmont FC z Ologbo w stanie Edo, Sunny Edoreh.

The Falconets czyli sokolice, zagrają w MŚ w grupie F z Hiszpanią w poniedziałek w Sosnowcu, z Chinkami 10 września także na stadionie Zagłębia, a trzy dni później na stadionie ŁKS Łódź z Nową Kaledonią. Nigeryjki były losowane z drugiego koszyka. Jeśli chodzi o ranking zespołów kobiet U20, to są na siódmej pozycji. Trenerem reprezentacji jest Moses Aduku.

TEKST UKAZAŁ SIĘ W KATOWICKIEJ APLIKACJI DZIENNIKA SPORT

Ten wpis zostal opublikowany w środa, Wrzesień 2nd, 2026 o 18:43 i jest napisany pod Afryka. Mozesz sledzic komentarze do tego wpisu poprzez RSS 2.0 kanal. Mozesz rowniez zamiescic komentarz, lub sledzic post ze swojej wlasnej strony.

 

Zamiesc komentarz