Problem z barażem
Już za kilkanaście dni w Meksyku mają się odbyć interkontynentalne baraże. 26 marca w pierwszej ścieżce barażowej na Estadio Akron w Guadalajarze Nowa Kaledonia gra z Jamajką. Zwycięzca meczu przedstawiciela Oceanii i strefy CONCACAF zmierzy się pięć dni później ma tym samym obiekcie z DR Konga – wygranym z afrykańskich baraży. Lamparty w listopadzie w Rabacie pokonały najpierw Kamerun, a potem faworyzowaną Nigerię z Victorem Osimhenem i Ademolą Lookmanem w składzie. Problem w tym, że po zastrzeleniu przez meksykańskie siły bezpieczeństwa narkotykowego barona Nemesio „El Mencho” Oseguera Cervantesa pod koniec lutego, w kraju, a szczególnie w Guadalajarze wybuchły potężne zamieszki. Ginęli ludzie, szkoły, sklepy i firmy były pozamykane, a w mieście, a także przed samym stadionem pełno było wojska i służb bezpieczeństwa.
Drugi interkontynentalny baraż także ma odbyć się w Meksyku, na Estadio BBVA w Guadalupe. Jest jednak duży problem – wojna w Iranie i zamknięta przestrzeń powietrzna nad całym regionem. 26 marca w półfinale Boliwia gra z Surinamem, a 31 marca na wygranego z tej pary czeka przedstawiciel Azji Irak.
Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji tego kraju Graham Arnold domaga się przełożenia planowanego finału międzykontynentalnego barażu o awans do mistrzostw świata. Australijski szkoleniowiec obawia się, że z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie jego zespół… nie dotrze do Meksyku!
Arnold, który z powodzeniem przez lata prowadził australijską kadrę, z którą awansował do 1/8 MŚ 2022 w Katarze tłumaczy, że może zostać zmuszony do powołania wyłącznie zawodników na co dzień występujących za granicą, co – jego zdaniem – znacznie osłabiłoby drużynę i zmniejszyło szanse na pierwszy awans do MŚ od 1986 roku.
FIFA na razie nie zajmuje stanowiska, mając pewność, że wszystko odbędzie się zgodnie z planem. Przypomnę, że na dziś znamy 42 z 48 finalistów amerykańskiego mundialu , który rozegrana zostanie w dniach 11 czerwca – 19 lipca głównie na stadionach w USA, ale także w Meksyku i Kanadzie.
Z barażami mamy do czynienia nie tylko w Meksyku, ale też w Europie, gdzie sami we wszystko jesteśmy zaangażowani. 26 marca w półfinale gramy w Warszawie z Albanią, a jak wygramy, to na wyjeździe zmierzymy się ze zwycięzcą z pary Ukraina – Szwecja.


