Politycy rozliczają piłkarzy

Na 1/8 skończył się udział Afryki w XX mistrzostwach świata. Nie udało się ani Nigerii, która przegrała 0:2 z Francją i Algierii, która stoczyła porywający bój z Niemcami i po dogrywce poległa 1:2. Mnie martwi to, że rezygnację z posady selekcjonera już złożył Stephen Keshi. W przypadku Vahida Halilhodzicia sytuacja jest taka, że kończy mu się kontrakt, który ma nie być odnowiony. Następcą Bośniaka na stanowisku selekcjonera „Lisów Pustyni” ma być Francuz Christian Gourcuff.

Tymczasem rozpoczyna się rozliczanie piłkarzy. W Afryce biorą się za to rządzący. O powołanie specjalnych komisji zaapelowali prezydenci Kamerunu Paul Biya i Ghany John Dramani Mahama.

Na Czarnym Lądzie gra futbolowej reprezentacji to rzecz wagi państwowej. Ewentualne niepowodzenie może się skończyć masowym wybuchem niezadowolenia, co szybko może się przekształcić w antyrządowe protesty. Lepiej więc działać zawczasu. Tak właśnie postępują prezydenci Kamerunu i Ghany czyli krajów, które szybko pożegnały się z mundialem.

- Komisja ma zacząć działać na dniach. W jej skład wejdą byli piłkarze, trenerzy, a także piłkarscy eksperci. Ostateczny raport zostanie zaprezentowany prezydentowi. Potem mają być wyciągnięte odpowiednie wnioski – tłumaczy Jean-Jacques Mouandjo, dziennikarz z Kamerunu.

Podobnie rzecz ma się w Ghanie. Tam też mają rozliczyć kadrę ze słabego wyniku na mistrzostwach świata, a przede wszystkim wyjaśnić sprawę premii, na które piłkarze nie mogli się doczekać.

- To problem Afryki. Działa się bez planu, brakuje odpowiedniej organizacji. Druga rzecz to korupcja. Piłkarzom obiecuje się pieniądze, na które potem bezskutecznie czekają i się denerwują. Obawiają się o to, że jak skończy się turniej, to już niczego nie dostaną - mówi Mouandjo.

Na razie zawodnicy nie mają lekko. Przekonali się o tym na własnej skórze czołowi zawodnicy „Nieposkromionych Lwów” Stephane Mbia i Benjamin Moukandjo. Na lokalnych targach zostali zaatakowani przez miejscowych fanów. Wszystko z powodu trzech porażek i słabej gry w Brazylii…

Ten wpis zostal opublikowany w wtorek, Lipiec 1st, 2014 o 15:03 i jest napisany pod Afryka. Mozesz sledzic komentarze do tego wpisu poprzez RSS 2.0 kanal. Mozesz rowniez zamiescic komentarz, lub sledzic post ze swojej wlasnej strony.

8 odpowiedzi dla “Politycy rozliczają piłkarzy”

  1. Rafał Cygan napisal(a):

    Trzeba naprawdę mieć niezbyt dobrze poukładane w głowie, żeby w takim momencie zmieniać trenerów, którzy tak jak Keshi czy Halilhodžić dobrze wykonali swoja pracę. Przecież ich następcy zobaczą się z kadrą może raz w sierpniu, a potem już eliminacje do Puchar Narodów Afryki 2015. W każdej przerwie po dwa mecze eliminacyjne, bez możliwości przetestowania jakiejś nowej koncepcji w sparingach. Potem krótkie zgrupowanie i finały PNA. Jak niby nowy trener może w tym czasie zrobić coś sensownego?

    Rozumiem, że w Kamerunie gorzej być nie może i tam trzeba zrobić rewolucję kosztem chociażby awansu do turnieju w Maroku, ale w Nigerii, Algierii czy być może również w Ghanie? Głupota i nic więcej.

    Niestety w afrykańskiej piłce pod wieloma względami długo nie będzie jeszcze normalnie.

  2. Sebastian Czapliński napisal(a):

    Widzisz Michał. Rozmawialiśmy razem o afrykańskich drużynach na Mundialu. W zasadzie małe szanse dawałeś Algierii, a okazało się, że z tych wszystkich zespołów z Afryki, to ona była największą rewelacją turnieju. Bardzo podobała mi się ich gra. Szkoda, że odpadli z Niemcami. W tym zespole jest naprawdę mega potencjał ;)
    http://sebastianczaplinski.pl

  3. Michal Zichlarz napisal(a):

    @Sebastian
    Algieria faktycznie okazała się sporą niespodzianką. Raz, że dobry wynik, a dwa to sama gra. Przyjemne zaskoczenie.
    @Rafał
    Niestety masz sporo racji… Co do Keshiego do NFF nie potwierdziła jego rezygnacji. Niestety tam wszystko jest możliwe.

  4. Biker napisal(a):

    Sprostowanie

    Keshi sam zrezygnował i miał ku temu powody. Nie ma to nic wspólnego z wynikami jego jako trenera Nigerii. Na razie zasłużony odpoczynek, a potem być może kadra R.P.A…..a tam też potrzeba zmian. Osobiście chciałbym, aby dalej pracował z reprezentacją swojego kraju.

    Frustracja Kameruńskich fanów.

    Nic nie słyszałem o dymisji Volkera Finke.
    Facet moim zdaniem jest Bogu Ducha winny…
    A najbardziej szkoda mi Benjamina Moukandjo, który był jasną postacią Kameruńczyków na mundialu.
    Najpierw zaatakowany przez Ekotto pod koniec meczu z Chorwacją, a potem we własnej ojczyznie przez miejscowych, sfrustrowanych kibiców.
    Zazwyczaj dostaje się temu, komu się nie należy to.

  5. Rafał Cygan napisal(a):

    Nie zgodzę się, że Finke jest kompletnie niewinny. Owszem, trafił do reprezentacji, która jest jednym wielkim bałaganem, gdzie tak podstawowe rzeczy jak pensje za grę są problemem. Niemniej to on wybrał takich a nie innych piłkarzy, którzy potem o mało nie pobili się na boisku. Bałagan w związku to jedno i na pewno przekłada się na kadrę, ale fakt, że dalej niektórzy piłkarze chcą układać drużynę po swojemu to już jego wina.

    A co do Keshiego to słyszę dwie wersje i już nie wiem, która jest prawdziwa. 1) Keshiemu skończył się kontrakt wraz z końcem turnieju i tak jak powiedział – nie dostał nowego, to znaczy, że jest niepotrzebny i może odejść. 2)Keshi ma wciąż ważny kontrakt i podał się do dymisji, a związek cały czas chce go zatrzymać.

  6. Biker napisal(a):

    Wiadomo, że można mu zarzucić to, że zle wybrał, nie zdołał zapanować nad nimi, ale mi Finke szkoda, bo przyszedł w najgorszym momencie…
    Powiem tak : następnym trenerem powinien być Kameruńczyk. Stanowczy i taki który potrafi ,,zasadzić kopa w du.pe,, tym co będą chcieli mu wejść na głowe.
    A na dzień dzisiejszy z kadrą powinien pożegnać się Ekotto!

  7. Grupa C. Gra o wszystko | AfrykaGola.pl napisal(a):

    [...] ale też nie brakuje znaków zapytania. Jak poradzi sobie na ławce trenerskiej Avram Grant? Czy znowu nie dojdzie do takich awantur, jak na mundialu w Brazylii? Brak awansu do czołowej czwórki będzie dużym zaskoczeniem in [...]

  8. FIFA wkroczyła do akcji. Sudańskie kluby wykluczone | AfrykaGola.pl napisal(a):

    [...] Myślę, że w Europie futbolowe władze nie pozwoliłby sobie na takie decyzje. W Afryce wolno im więcej… Piszę więcej, bo kto zna tamtejsze realia, to wie, jak w tamtejszej piłce wszystko funkcjonuje. Wszystko oparte jest na wsparciu futbolowych federacji przez rząd. Inaczej byłoby z nimi krucho. Pisałem zresztą o tym na blogu nie raz, jest o tym też w książce „Afryka gola!”. [...]

 

Zamiesc komentarz